
Wysokie obroty w Jawa 353 |
| skora | 14.12.2009 15:46:19 |
Grupa: Użytkownik Lokalizacja: Jarocin Posty: 357 #387675 Od: 2009-11-8 Ilość edycji wpisu: 1 | Niech mi ktos powie co to może być bo ja już sił na moja Jawe nie mam Jest to Jawa-Cz 250 z 58r. ![]() Problem polega na tym że gdy się silnik rozgrzeje i jest już gorący to zaczynają jej si podnośić obroty ale nie o troche tylko po chwili osiągają juz max tak jak bym manetke odkręcił na maxa. Natomiast gdy jest zimny a nawet już mocno ciepły to nic sie niedzieje i cyka jak tralala ale wystarczy że sie zrobi gorący i obroty szybują w góre na maxa Podobno miało to być lewe powietrze Także wymieniłem simering od strony układy zapłonowego i nic wymieniem uszczelke miedzy gażnikiem a silnikiem i nic nalałem jej dzisij czystego paliwa bez oleju żeby sprawdzić czy bedzie dymić bo może bieże olej i powietrze z silnika ale dym z spalin szedł czysty - a raczej wygladała jak sama para (bo zimno jest) wiec tamtendy chyba nie oprzepuszcza. Ma ktoś jakiś pomysł Mam jeszcze tak pomysł że może z pod głowicy bieże lewe powietrze tyle tylko że jak dla mnie to powinien je pobierać właśnie na zimnym bo metal sie kurczy i sie może rozszczelniać a na gorącym powinien uszczelniać tym że metal puchnie i swoją objętość powiększa. wiec nie jestem przekonany że to to a jak już ściągne cylinder to może być problem z uszczelkami bo takch już nie robią jak by się któraś przerwała. _________________ Kawasaki ZX7R 1997r. Jawa-Cz 250/353 1958r. Simson SR2 1959r |
| paco | 14.12.2009 15:55:59 |
Grupa: Moderator Lokalizacja: Witaszyce Posty: 376 #387682 Od: 2009-11-3 | wpadnij powiem ci co jest _________________ Shl M11 z 1961r. Wsk 1974 r. |
| skora | 17.12.2009 19:06:00 |
Grupa: Użytkownik Lokalizacja: Jarocin Posty: 357 #389776 Od: 2009-11-8 | Jestem ciekaw co z tego wyjdzie bo zlałęm olej i sciagłem kape od sprzegła zeby sprawdzić czy ułatwiając dopływ powietrza od tej strony zacznie szaleć na obrotach przy zimnym ul troche ciepłym silniku. Ale nic innego poza wysokimi obrotami przy bardzo gorącym silniku (czyli tak jak to miało miejsce wcześniej)nic sie nie działo. Więc wczoraj ściągłem głowice i cylinder wszystko oczyściłem ze starych uszczelek (ta pod głowicą wyglądała jak by miała przeciek) kupiłem Gambit-powybijałem nowe uszczelki kupiłem silikon wysokotemperaturowy 350*c pozmarowałem karter silikonemm nałożyłem uszczelke znow nałozyłem silikon-posmarowałem tez cylinder, założyłem potem to samo z głowicą wszystko skręciłem. miedzy gaznikiem a cylindrem uszczelke dla pewności też wysmarowałem z 2 stron silikonem i skreciłem. Jutro sprawdze jak pali bo dziś naprawiałem jeszcze kranik żeby wyeliminowac mozliwosc malego przepływu paliwa ( za ciekawie nie leciało) i jesli teraz na gorącym znów na obroty bedzie wchodził to ja juz nie mam pojecia co jeszcze może byc nie tak i chyba sobie odpuszcze bo nie mam pojecia co innego mogło by mu dolegać Jedynie łupanie silnika i wstawianie nowych uszczelek miedzy kartery zostanie. _________________ Kawasaki ZX7R 1997r. Jawa-Cz 250/353 1958r. Simson SR2 1959r |
| paco | 17.12.2009 19:33:31 |
Grupa: Moderator Lokalizacja: Witaszyce Posty: 376 #389782 Od: 2009-11-3 | _________________ Shl M11 z 1961r. Wsk 1974 r. |
| skora | 19.12.2009 15:43:58 |
Grupa: Użytkownik Lokalizacja: Jarocin Posty: 357 #390974 Od: 2009-11-8 | Odpaliłem ją- poczekałem aż się nagżeje i niby zaczeła coś wchodzić na obroty ale udało mi się je przytemperować gaźnikiem tzn. regulacja obrotów, i nyby już w góre nie szły ale za cholere nie mogłem jej utrzymać na tych niskich obrotach bo albo się zaduszał albo na za wysokich chodził. Wydaje mi sie że może byś jeszcze problem z gaźnikiem i nie wiem czy on jest sprawny w 100% Bede musiła go zmienić( mam inny ale płaszczyzna miejsca dolegania do cylindra jest w łuk wygięta i musze ją najpierw gdzieś na frezarce splanować) Myśle że gaźnik może być zepsuty bo dziwi mnie fakt że żebygo utrzymać go na obrotach musiałem zamista wkręcać śrubke od obrotów to ją wykręcać co przymykało mu przepustnice i zmniejszało dopływa powietrza a zwiększało paliwa, Jak dostawał więcej powietrza to się zaduszał, a przy odkręceniu manetki na maxa obroty zwiększały sie do połowy a potem robił buuuuuu i gdy spadły znów sie wbijał do połowy i znów buuu. Chyba gaźnik jest czepnięty albo ja juz nic nie umiem i nie wiem! _________________ Kawasaki ZX7R 1997r. Jawa-Cz 250/353 1958r. Simson SR2 1959r |
| paco | 19.12.2009 17:50:34 |
Grupa: Moderator Lokalizacja: Witaszyce Posty: 376 #391025 Od: 2009-11-3 | zobacz czy jest dobrze ustawiony zaplon bo to czesta przyczyna _________________ Shl M11 z 1961r. Wsk 1974 r. |
| skora | 24.12.2009 15:36:38 |
Grupa: Użytkownik Lokalizacja: Jarocin Posty: 357 #394802 Od: 2009-11-8 Ilość edycji wpisu: 1 | Jeszcze dziś walczyłem z Jawa i Chyba juz ją opanowałem Specjalnie jej na koniec odkręcałem manetkę żeby sprawdzić czy z wysokich na niskie schodzi w miarę prędko i jest tak jak powinno. Usterką był prawdopodobnie gaźnik - jaka jego część to nie mam pojęcia bo prędzej poszczególne jego podzespoły wymieniałem ale bez rezultatów, teraz cały inny gaźnik założyłem najpierw go rozkręciłem maxymalnie, wyczyściłem i wygotowałem w occie (wygladał jak z fabryki)i teraz gra i buczy Myślę że na wiosne nic sie nie zmieni i jej nie odwali znów coś bo ręce by mi chyba opadły Zostało mi jeszcze zrobić ładowanie akumulatora , obszycie siedzenia nową skórą i kranik cieknie czasem. _________________ Kawasaki ZX7R 1997r. Jawa-Cz 250/353 1958r. Simson SR2 1959r |
| WHIBO | 30.12.2009 22:50:08 |
Grupa: Użytkownik Lokalizacja: Witaszyce Posty: 131 #399626 Od: 2009-11-19 | Podobny probem miałem kiedyś z gaźnikiem Apki, wprawdzie nie wzbijał się na maxa sam z siebie ale bardzo wolno schodził z obrotów i w zasadzie nie można było ustawić wolnych obrotów, każde poruszenie rolgazem powodowało zmianę ustawienia wolnych obrotów. Dopiero wykonanie nowego rozpylacza ( wytoczony został w Jarocinie )poprawiło sytuację, w końcu można było ustawić obroty. Wszystkie nasze zabytki mimo,że są piękne czasami są jednak trochę już "wytłuczone" i stąd pewnie biorą się ich fanaberie. W twoim przypadku musiało być gdzieś lewe powietrze, może gdzieś przez gaźnik? Życzę Ci na Nowy Rok aby dziwne objawy już nie wróciły. |
| Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!! |