| Podobny probem miałem kiedyś z gaźnikiem Apki, wprawdzie nie wzbijał się na maxa sam z siebie ale bardzo wolno schodził z obrotów i w zasadzie nie można było ustawić wolnych obrotów, każde poruszenie rolgazem powodowało zmianę ustawienia wolnych obrotów. Dopiero wykonanie nowego rozpylacza ( wytoczony został w Jarocinie )poprawiło sytuację, w końcu można było ustawić obroty. Wszystkie nasze zabytki mimo,że są piękne czasami są jednak trochę już "wytłuczone" i stąd pewnie biorą się ich fanaberie. W twoim przypadku musiało być gdzieś lewe powietrze, może gdzieś przez gaźnik? Życzę Ci na Nowy Rok aby dziwne objawy już nie wróciły. |