Fajnie było - Fajnie W Krotoszynie u Ignisów jest zawsze miło i z chęcią się tam jedzie Co do jazdy na końcu to owszem ale tylko wtedy jak Rychu prowadzi grupe
Ci co nie byli to faktycznie niech żałują
Ale znów nie żałujcie że nie pojechaliście do Środy bo Ci co pojechali żałują.