| Po przeczytaniu nagłówka: "Dwa dni, 1200 km do pokonania, 50 motocykli i przede wszystkim dobra zabawa, czyli Infernal Moto Race" pomyślałem sobie że może być ciekawe, ale dalej napisane jest, że głównie chodzi o czas przejazdu, więc o jeździe z przepisową prędkością raczej nie ma mowy. Wpisowe w wysokości 1000 zł też odpada. Uczestnikami będą pewnie bogaci właściciele lanserskich ścigaczy, którym nie będzie zależeć na wygranej, a jedynie na pokazaniu się, oraz kilku zdesperowanych kamikadze, którzy będą walczyć na śmierć i życie o główną nagrodę. |